Biesiada Jamneńska i koncert zespołu szantowego nad jeziorem. Jubileuszowa Noc Muzeów w Zagrodzie Jamneńskiej

Tegoroczna Noc Muzeów w Zagrodzie Jamneńskiej upłynęła pod znakiem wspólnego świętowania 760-lecia Koszalina. Wydarzenie, zorganizowane pod hasłem „760 x Koszalin, czyli jak świętować to świętować!”, przyciągnęło mieszkańców, którzy odwiedzili Jamno 22 maja.

Już od godziny 16:00 na odwiedzających czekały liczne atrakcje przygotowane na terenie Zagrody Jamneńskiej. Zwiedzający mogli obejrzeć wystawę stałą „Rekonstrukcja historycznej Zagrody Jamneńskiej z XIX wieku”, odwiedzić stoiska rękodzielników oraz spotkać się z owcami z jamneńskiego stada. Dużym zainteresowaniem cieszyło się także zwiedzanie kościoła Matki Boskiej Różańcowej, które odbywało się w godzinach 18:00–20:00.

Punktem kulminacyjnym wydarzenia była Biesiada Jamneńska zorganizowana wspólnie z Północną Izbą Gospodarczą. W klimacie tradycyjnego wesela jamneńskiego gości przywitali chlebem i solą Starosta, Starościna oraz ksiądz Proboszcz. Na scenie pojawił się zespół julków, prezentując pokaz tradycyjnego tańca.

Podczas biesiady odsłonięto także model pamiątkowej ławeczki Gracjana Bojar-Fijałkowskiego i Emilii Szybistej. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, historycznej inscenizacji opowiadającej o księżniczce Charlottcie i wydarzeniach z 1817 roku oraz warsztatów, podczas których uczestnicy tworzyli życzenia dla Koszalina z okazji jubileuszu miasta.

** Sponsorem wydarzenia było Lotto / Totalizator Sportowy **

Fot. Mariusz Rodziewicz / Muzeum w Koszalinie.

Przystań w Jamnie

Dużym zainteresowaniem cieszyła się również jamneńska Przystań, gdzie już od popołudnia przygotowano atrakcje dla najmłodszych. Anna i Bartosz Wilińscy z Team Lodziarsky zaprosili dzieci do wspólnego kolorowania marynistycznych wzorów oraz malowania kamyczków, które później wyruszą w dalszą podróż po Polsce i świecie.

Na miejscu obecny był również hodowca z Jamna – Marcin Piotrowski, który opowiadał o zwierzętach oraz czytał najmłodszym koszalińskie legendy.

Zwieńczeniem tegorocznej Nocy Muzeów w Jamnie był koncert zespołu szantowego Niezbędny Balast. O godzinie 22:30 nad wodą rozbrzmiały żeglarskie utwory, które stworzyły wyjątkową atmosferę wspólnego świętowania.

Dziękujemy za obecność.


Logo portalu "Poznaj historię".

Anna Lassahn

Poznaj historię Anny Lassahn – dziewczyny z Jamna, która w orszaku powitalnym księżniczki Charlotty, śpiewem i recytacją wzruszyła przyszłą carycę Rosji, otrzymując w darze złoty naszyjnik.

Nagranie audio: historia Anny Lassahn z Jamna.

[kobiecy, odległy głos będący wstępem: Kiedyś nad jeziorem Jamno żyli ludzie, którzy nie zapomnieli, że praca może być pięknem, a codzienność – sztuką].

Czy słyszałeś kiedyś opowieść o miejscu, gdzie czas płynął własnym rytmem? Gdzie w słoneczne dni jasne domy falowały od światła, mieniły się ciepłem drewna i fakturą gliny, jakby opowiadały o morzu, wiatrach i ludziach, którzy je budowali, a w powietrzu unosił się zapach morza, jeziora i… legend?

Witaj w Jamnie, wsi, która stała się legendą Pomorza. I choć dziś jest dzielnicą Koszalina, przez stulecia była odrębnym światem, światem, którego echo wciąż da się usłyszeć.

[delikatny plusk wody, mewy w oddali].

Wyobraź sobie średniowieczną osadę wciśniętą pomiędzy wzgórza a taflę jeziora, które niegdyś było częścią morskiej laguny. Tak musiała wyglądać już w roku 1224, gdy po raz pierwszy wspomniano o Jamnie w dokumentach. Wtedy to księżna Anastazja, wdowa po pomorskim księciu Bogusławie I, nadała wieś Cystersom z klasztoru w Białobokach koło Trzebiatowa.

W 1331 roku Jamno z łowiskami na jeziorze, nadano na wieczyste posiadanie miastu Koszalin. Od tej pory zamożna wieś rozwijała się w cieniu, ale i pod opieką miasta, z młynem, szkołą i prawem rybołówstwa. Ale jej mieszkańcy, choć poddani miasta, zachowali coś bezcennego – własną duszę. Swój język, zwyczaje, niepowtarzalny styl i bogatą tradycję.

[odgłos lekkiego strugania, pociągnięcia pędzlem].

I tak narodziła się sztuka jamneńska. Powstawały tu polichromowane meble i skrzynie, będące niczym obrazy. Artyści zdobili je sercami, tulipanami i rozetami, często z imieniem właścicielki i datą ślubu. Pomyśl o intensywnej czerwieni, głębokim błękicie, żywej zieleni. O geometrycznych wzorach, kwiatach i rozetach. Każdy przedmiot był niepowtarzalny. To nie była tylko sztuka. To było zjawisko, jedno z najbardziej charakterystycznych w kulturze ludowej Pomorza.

[dźwięk dzwonu kościelnego].

Sercem wspólnoty był kościół. Jego dzwon do dziś wybija rytm dla tego miejsca, a w 2020 roku zdobył tytuł „Zabytek Zadbany” w Ogólnopolskim Konkursie. To tu modlono się, świętowano, spotykano. W kościele przechowywano też koronę weselną i złoty naszyjnik. Wiąże się z tym pewna legenda.

[jadący powóz konny, wiwaty]

Otóż pewnego dnia przez Pomorze podróżowała pruska księżniczka Charlotta, przyszła caryca Rosji. Mieszkańcy witali ją niezwykle uroczyście. W orszaku stanęły też dziewczęta z Jamna w swych barwnych, haftowanych strojach. Jedną z nich była Anna Lassahn. Jej śpiew i recytacja tak wzruszyły księżniczkę, że ta… podarowała Annie pokaźny złoty naszyjnik. Wyobraź sobie ten gest, ten błysk złota wśród feerii ludowych kolorów.

I co stało się później? Ów dar stał się częścią tradycyjnej korony kwiatowej panien młodych. Od tamtej pory złoty naszyjnik na zawsze związał się z jamneńskim strojem ślubnym. Piękna historia i – co ważniejsze – prawdziwa.

[psotny chichot, kroki na trawie]

A jeśli trafisz do Jamna po zmroku, nasłuchuj uważnie, bo w zakamarkach dawnych chat wciąż mogą mieszkać… skrzaty Julki. Nie wiesz, kto to taki? Ano małe, psotne duchy domowe mieszkające według podań na Julkowej Górce. Według wierzeń pomagały one przy pracy, pilnowały dobytku, ale potrafiły też płatać figle. Głównie leniwym i nieuczciwym gospodarzom.

Ich wizerunki ożywają w opowieściach, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli ducha tego miejsca. Dziś tradycja Jamna odżywa w nowej formie. W Zagrodzie Jamneńskiej będącej filią koszalińskiego Muzeum możesz dotknąć przeszłości. Zobaczyć rekonstrukcję chat, oryginalne meble, a nawet wziąć udział w warsztatach. Dawne wzory, niegdyś zdobiące skrzynię, dziś trafiają na ceramikę, torby, biżuterię. Stały się symbolem Koszalina i żywym pomostem między przeszłością a przyszłością.

Kiedy więc następnym razem zobaczysz jamneński ornament, pamiętaj! To nie jest tylko ładny wzór, to dzieło wyjątkowej wspólnoty, która przez stulecia zachowała dumę ze swojej tożsamości. Jamno nie jest tylko wsią z przeszłości. Jest przypomnieniem, że w lokalności kryje się często coś doprawdy, uniwersalnego.

[kobiecy głos z oddali: W Jamnie każda deska, każdy haft i każdy motyw niosą pamięć o ludziach, którzy z prostych rzeczy potrafili uczynić piękno].

Zagroda Jamneńska w Koszalinie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.